Bo mody nie robi sie szerokim kątem!!
Człowiek uczy się całe życie. I to od osób u których nigdy nie podejrzewałby tak fachowej wiedzy… Ale po kolei. Tematem sesji miały być zdjęcia ślubne, ale ponieważ para młoda dość długo się przygotowywała, a pan młody coraz to znikał gdzieś samochodem (po co? hm?), nie marnowaliśmy czasu, i zrobiliśmy z Asią mini, 15-minutową sesję w stylu fashion. Fashion bardzo, ale to bardzo szerokim kątem, z celowymi przerysowaniami perspektywy, używając tego, jak obiektyw o ogniskowej 17 mm na pełnej klatce, „wykrzywia” zdjęcię i fotografowaną postać. Pochmurne niebo okazało się wręcz wymarzonym tłem do takich zdjęć bo bardzo kontrastowało z moją piękną modelką. Efekty takie jak widać
Niestety w jednym z moich ulubionych portali dla „artystów fotografikow” (sic!) dowiedziałem się od pewnej pani, która nie zrobiła pół zdjęcia w takiej stylistyce, że TAK SIE NIE ROBI. Załamałem się, chyba nie będę spał po nocach no… Przepraszam, nie wiedziałem, że tak nie wolno, jakbym wiedział, napewno bym nie popełnij takij gafy…. Jak mogłem, zły Łukaszek, zły
Szybka zagadka – jak być gwiazdą portalu dla „artystów fotografikow”? Trzeba robić zdjęcia? I dobrze by było gdyby dobre? A gdzie tam. Wystarczy zrobić 3 zdjęcia. Jedno koniecznie z harcerzami albo babcią na pasach, albo dziadziem na wózku. Do tego mech. Mech albo robal. Albo przynajmniej biedronka. No i oczywiście jeden „street”, najlepiej czarno biały i nieostry. Im bardziej nieostry tym lepiej. I tyle. Wystarczy w temacie fotografii. Potem oczywiście trzeba iść na piwo, albo wódkę, albo i dziewczynki z „familią” portalu. Z modem, z adminem i wogole z „gwiazdami”. I spokój na lata. Potem już można siedzieć i oblewać żółcią, pluć, obśmiewać. Od czasu do czasu sie przypomnieć na kolejnej wódce. Albo na domówce. To działa!
